sobota, 21 lutego 2015

Motywacja do odchudzania czyli widoczne efekty + wyzwanie 7kg w 7tygodni


Jak wiecie na instagramie postawiłam sobie wyzwanie, że do swoich urodzin schudnę 7kg. Było to prawie 3tygodnie temu. Poniżej pokażę Wam jakie są dotychczasowe rezultaty. Wyzwanie 7tygodni=7kilogramów

1 tydzień - 0,8 kg
2 tydzień - 1,4 kg
3 tydzień - 1,4 kg Yayyy :)

Zobaczymy co będzie na kolejnym ważeniu. Czy mi się uda? :)


_____________________________________________________________
Jak uda nam się dotrwać do 4 tygodnia diety (ja mam zdrowy tryb życia nie dietę :P ) to zaczynamy widzieć pierwsze efekty. Chciałam Wam pokazać kilka moich zdjęć, które mnie motywują mimo że wyglądam już trochę inaczej niż na niektórych zdjęciach "po" to i tak dają mi dużego kopa, żeby samej sobie pokazać jeszcze większą różnicę za jakiś czas :)



To nie reklama wody! :) 
Zastanawiałam się czy ktoś się domyśli o co chodzi w tym zdjęciu i myślę, że jak dałabym Wam chwilę czasu to większość by na to wpadła :) w rękach trzymam dwie zgrzewki. Muszę przyznać, że to spory ciężar! Nie wiem jak mogłam to wszystko nosić na sobie! Zdjęcie zrobione jakieś 7kg temu :) 18kg w rękach - tyle ile wtedy udało mi się schudnąć od września :) ufff.. dobrze, że już nie muszę tego dźwigać!




Tutaj zdjęcie z miesięczną różnicą. Grudzień kiedy zaczęłam chodzić na siłownię i styczeń po miesiącu :) jak zestawiłam te zdjęcia byłam szczęśliwa, bo widzę różnicę. Buzia przestała być tak napuchnięta :) Zrobiłam się mniej pulchna :P


Te spodnie we wrześniu były lekko mówiąc przy ciasnawe i wszystko mi się z nich wylewało bokami, szczególnie u samej góry. Teraz nie mogę ich nosić, bo lecą mi do kolan - ha nie do kostek bo w łydkach są wąskie, albo mam za grube łydki :)




Na koniec bluzka, która nie dawała mi spać po nocach! ;) zastanawiałam się kiedy przestanie podkreślać moje wałeczki na brzuchu i wylewające się boczki! No teraz już wygląda to lepiej.. Tamte czasy już nigdy nie wrócą, obiecałam sobie :)



A jakie zdjęcia Wam dają motywację?

Robicie sobie takie zestawienia swojej figury? Mnie to pomaga od razu odchodzi mnie ochota na słodycze czy tłuste przekąski :) Bo przecież to takie proste: "Jesteś tym co jesz, więc nie bądź szybki, tani, łatwy albo sztuczny!"



Do następnego,
Paula

7 komentarzy:

  1. Gratuluję :-) bardzo Cię podziwiam :-) i biorę z Ciebie przykład bo zostało mi kilkanaście zbędnych kilogramów po ciąży które trzeba zgubić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Bardzo mi miło :) kilkanaście kg - dasz sobie na pewno radę! :) trzeba dojrzeć do tej decyzji i zrobić to raz a porządnie :)

      Usuń
  2. gratuluję Ci z całego serca! efekty są powalające, oby tak dalej! ja sama walczę z nadmiarem kilogramów i wiem ile to wszystko kosztuje wyrzeczeń :-)

    p.s. to zdjęcie ze zgrzewkami wody mineralnej daje do myślenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) oj daje do myślenia, ja nie wiem jak mi nie przeszkadzał taki ciężar?! :(

      Usuń
  3. super, trzymam kciuki ;) mnie dopadł w grudniu efekt jojo, ale juz wrociłam na własciwe tory- w sumie wracam- bo jeszcze 3 cm w talii i bede w niebie <3 Tobie kibicuje, będąc pod ogromnym wrazeniem

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą Waszą opinię :)